RecenzjeTOP

Razer Hammerhead True Wireless Pro – dźwięk z certyfikatem THX

Odnoszę wrażenie, że firmy Razer nie trzeba nikomu przedstawiać. Amerykański producent sprzętu i akcesoriów gamingowych skradł serca i portfele użytkowników na całym świecie. Wśród produktów marki możemy znaleźć także sekcję audio – słuchawki oraz głośniki. W kategorii słuchawek zdecydowanie dominują te nauszne, ale Razer posiada w ofercie także te dokanałowe. 
Hammerhead True Wireless Pro są najnowszą propozycją marki w segmencie prawdziwie bezprzewodowym. Aktywna redukcja szumów, tryb niskich latencji i dźwięk certyfikowany przez THX mają być wyróżnikami tego modelu. Czy ten model ma szansę być jednym z najlepszych na rynku tak jak wskazuje na to jego cena? 

Pudełko i jego zawartość

Do moich rąk trafiło estetyczne, czarno-zielone opakowanie. Po jego otwarciu naszym oczom ukazuje się owinięta banderolą dokumentacja – między innymi instrukcja obsługi oraz krótki przewodnik po rodzajach dołączonych wkładek dousznych. Na cały zestaw sprzedażowy składają się:

  • Słuchawki z etui ładującym;
  • Trzy pary nakładek z cieńszego silikonu (rozmiary S-L);
  • Trzy pary nakładek z grubszego silikonu (rozmiary S-L);
  • Jedna para pianek Comply (rozmiar M)
  • Kabel USB typ C – USB A w oplocie;
  • Instrukcja obsługi i pozostała papierologia

Pozostając jeszcze w aspekcie akcesoriów. Kabel dołączony do zestawu to najlepszy z jakimkolwiek miałem do czynienia w pudełku ze słuchawkami. Mierzy około 40 centymetrów i pokryty został mocnym oplotem kewlarowym. Na obudowach wtyczek wygrawerowano logo Razer, a wnętrze wtyku USB A zostało wykończone zielonym kolorem.

Kolejnym wartym omówienia elementem zestawu są nakładki piankowe marki Comply. To jedne z najlepszych tego typu nakładek dostępnych na rynku. Po zgnieceniu rozprężają się wystarczająco wolno, że nie ma potrzeby bardzo śpieszyć się z ich włożeniem do ucha. Zapewniają dużo lepszą izolację od otoczenia w porównaniu do nakładek silikonowych. W moim odczuciu są też od nich wygodniejsze.

Jakość wykonania i wygląd

Będąc nieco nudnym, standardowo zacznę od etui ładującego. Zostało ono wykonane z przyjemnego w dotyku, matowego tworzywa sztucznego. Na froncie producent ulokował niewielką diodę LED, która informuje nas o poziomie akumulatora w futerale oraz o statusie ładowania. Na górze wygrawerowano logo Razer, natomiast spód to złącze do ładowania USB typu C.

Od początku nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że gdzieś już ten design widziałem. Po krótkim researchu wszystko stało się jasne – etui Hammerhead TW Pro wygląda niemal identycznie jak to znane ze słuchawek AirPods Pro. Trochę dziwi fakt, że producent tak bardzo poszedł na skróty – szkoda. Nie zmienia to jednak faktu, że sprawia ono wrażenie dobrze wykonanego. Wewnątrz futerału nie znajdziemy absolutnie nic poza miejscami na słuchawki.

Same słuchawki, w całości wykonane z matowego plastiku to obła konstrukcja z wystającym spłaszczonym “patyczkiem”, który od spodu posiada piny do ładowania. Na frontach ulokowano panele dotykowe z logotypem marki, a pod spodem metalową maskownicę, pod którą ukryto mikrofony. Tulejki są owalne i wychodzą pod kątem. Zauważam, że gdy korzystamy z pianek Comply, słuchawki dość ciężko wchodzą w etui.

Wygoda użytkowania

Przez cały okres testów słuchawki nie sprawiały mi problemów ergonomicznych. W połączeniu z piankami pewnie trzymają się małżowin, nie wypadają, ale też nie uciskają. Nie odczuwałem zmęczenia uszu nawet podczas dłuższych wieczorów przy muzyce. Na standardowych silikonowych nakładkach słuchawki gorzej izolują, ale podobnie wypadają pod względem ergonomii.

Stabilność połączenia

Razer Hammerhead True Wireless Pro wykorzystują Bluetooth w wersji 5.0, z kodekami SBC i AAC. Zabrakło kodeku aptX. Nie odnotowałem problemów ze stabilnością połączenia, a zasięg w zupełności wystarczał mi na komfortowe poruszanie się po mieszkaniu. Na korzyść odnotowuje, że obydwie słuchawki możemy połączyć z telefonem, żadna z nich nie pełni tutaj roli nadrzędnej. Do dyspozycji mamy także tryb niskich opóźnień, który sprawdzi się podczas grania czy oglądania filmów. W tym trybie opóźnienia wynoszą 60 ms.

Aplikacja Razer Hammerhead

Do zarządzania słuchawkami producent przygotował aplikację, która dostępna jest oczywiście zarówno na Androida, jak i na iOS. Jest ona przejrzysta i prosta w obsłudze. Na ekranie głównym wyświetlają się nam informacje o poziomie naładowania poszczególnych słuchawek, zabrakło jednak poziomu akumulatora w etui.

Poniżej znajduje się przycisk przenoszący nas do menu gestów dotykowych – o tym nieco później. Na samym dole znalazł się korektor, którego domyślnym ustawieniem jest preset THX. Jest także kilka innych oraz możliwość własnego ustawienia.

Po kliknięciu w koło zębate w prawym górnym rogu uzyskujemy dostęp do ustawień, w których możemy między innymi włączyć i wyłączyć ANC, funkcje automatycznego wstrzymywania/wznawiania odtwarzania oraz test dopasowania słuchawek.

Sterowanie multimediami z poziomu słuchawek

Hammerhead True Wireless Pro zostały wyposażone w panele dotykowe, których możemy używać w pięciu rodzajach akcji: pojedyncze dotknięcie, dwa dotknięcia, trzy tapnięcia, dłuższe przytrzymanie przez 2 sekundy oraz potrójne tapnięcie z przytrzymaniem przez 2 sekundy. Dużą zaletą jest możliwość dowolnego skonfigurowania interakcji dla dotknięć z poziomu aplikacji. Szkoda, że zabrakło regulacji głośności z poziomu słuchawek.

Bateria

Według informacji producenta, słuchawki samodzielnie są w stanie działać nieprzerwanie do 4 godzin, a etui ładujące wydłuża ten czas do 20 godzin. W moim przypadku, Hammerheady wytrzymywały od 18 do 20 godzin, czas ten jest więc dość zbliżony do tego co sugeruje Razer. Zaznaczam jednak, że konkurencyjne słuchawki w podobnych cenach oferują lepsze wyniki na baterii – na przykład Huawei FreeBuds Pro (do 30 godzin), czy Jabra Elite 85t (do 31 godzin).
Ładowanie odbywa się za pomocą złącza USB typu C i trwa około dwie godziny. Zabrakło wsparcia dla indukcyjnego ładowania, co w tej klasie cenowej słuchawek jest dużym niedociągnięciem.

Specyfikacja techniczna

Przetwornik dynamiczny 10 mm
Impedancja 16 Ohm
Bluetooth 5.0 z SBC i AAC
Bateria do 4h (słuchawki), do 20h (słuchawki z etui)
Wodoodporność IPX4
Cena 209,99 Euro (ok. 950 zł)

Aktywna redukcja szumów, tryb Ambient

Hammerheady wyposażono w hybrydową aktywną redukcję szumów. Efekty są naprawdę bardzo dobre – słuchawki świetnie radzą sobie z jednostajnymi hałasami, takimi jak np. w pociągu, ale i bez problemy przyciszają inne niepożądane dźwięki. W połączeniu z grającą muzyką słuchawki pozwalają komfortowo odciąć się od świata zewnętrznego. Dużo pomagają też tutaj nakładki piankowe Comply.
To wysoki poziom ANC, ale trochę gorszy od FreeBuds Pro, czy Elite 85t. Szkoda, że zabrakło możliwości regulacji poziomu natężenia ANC.
Jest także tryb Ambient, pozwalający na słyszenie dźwięków z otoczenia. On niestety także nie posiada regulacji. Dźwięk otoczenia w trybie ambientowym jest nieco sztuczny, ale słyszalny wystarczająco wyraźnie, co tyczy się także głosów.

Jakość dźwięku, brzmienie

Dźwięk reprodukowany przez Hammerhead True Wireless Pro uzyskał certyfikację THX. Jest to jeden z nielicznych modeli słuchawek prawdziwie bezprzewodowych na całym rynku z takim certyfikatem. Poza nimi, certyfikat ten uzyskał tylko jeden model – 1MORE True Wireless ANC.
Domyślne ustawienie korektora w pozycji THX jest najlepszym ze wszystkich dostępnych, na nim więc testowałem jakość dźwięku. Brzmienie tych słuchawek to naprawdę wysoka półka. Bas jest świetnie dociążony, zwarty i ma dużą moc. Potrafi solidnie huknąć, jak i delikatnie pulsować, w zależności od utworu. Średnie tony są rozdzielcze, detaliczne, a wokale naturalne i bliskie. Słuchawki zaskakują ilością detali. Góra jest śpiewna i klarowna, ale dobrze kontrolowana. Scena ma duże rozmiary, jest proporcjonalnie rozciągnięta, dobrze napowietrzona. Jakość dźwięku oceniam bardzo pozytywnie, to mocny aspekt tego modelu. Pod tym względem, stawiam je wyżej od FreeBuds Pro i tuż obok Elite 85t.

Podsumowanie

Razer Hammerhead True Wireless Pro to pod niektórymi względami naprawdę dobre słuchawki. Do ich zalet zaliczam przede wszystkim wysoką jakość dźwięku, którą potwierdza certyfikat THX, wygodę użytkowania, dobrą aktywną redukcję szumów i tryb zmniejszonych opóźnień. Oprócz tego, cieszy fakt, że producent zadbał o dobrą aplikację do obsługi i bogate wyposażenie – mam tu na myśli przede wszystkim nakładki piankowe Comply, które szczerze uwielbiam. Czego więc brakuje? Czas pracy na baterii mógłby być znacznie lepszy, a moim dużym zarzutem jest też tutaj brak ładowania indukcyjnego, które w tej cenie jest niemal standardem.
Hammerhead True Wireless Pro oferują w moim odczuciu trochę za mało, by były warte 950 złotych. W tym budżecie znajdziemy pod wieloma względami lepsze i bardziej kompletne propozycje – mam tutaj na myśli przede wszystkim dwie, wspominane już propozycje – Jabra Elite 85t oraz Huawei FreeBuds Pro. Hammerheady są godne polecenia, ale warunkowo. Zdecydowanie łatwiej będzie je polecić, gdy ich cena spadnie.

Jakub Kordasiński Administrator
Geek, miłośnik wszelkich nowinek technologicznych i fan dobrego audio.
follow me
×
Jakub Kordasiński Administrator
Geek, miłośnik wszelkich nowinek technologicznych i fan dobrego audio.
Latest Posts

Comment here