RecenzjeTOP

Jabra Elite Active 75t – blisko ideału [recenzja]

Duńska firma Jabra już niejednokrotnie udowadniała, że potrafi robić dobre słuchawki. Elite Active 75t to najnowszy model producenta, dedykowany między innymi osobom aktywnym fizycznie. Wyróżnia się on między innymi pełną wodoodpornością potwierdzoną certyfikatem IP57 oraz 28-godzinnym czasem pracy przy zachowaniu maksymalnej kompaktowości słuchawek i etui. Jak wypadają Elite Active 75t w codziennym użytkowaniu?

Zawartość opakowania

Mówi się, że pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Jabra postanowiła wziąć sobie do serca te słowa i postarać się już na etapie tworzenia opakowania. Słuchawki zostały zapakowane niezwykle elegancko i estetycznie. W zestawie znajdziemy:

  • Słuchawki z etui ładującym;
  • Trzy pary nakładek silikonowych EarGel w rozmiarach S, M, L;
  • Krótki kabel USB – USB typ C;
  • Instrukcja obsługi

Wygląd, jakość wykonania

To co mi rzuciło się w oczy jako pierwsze, to naprawdę niewielkie rozmiary zarówno samych słuchawek, jak i stacji ładującej. Słuchawki zostały wykonane z plastiku, z czego wewnętrzna część (ta, którą umieszczamy w uszach) jest matowa i sprawia wrażenie pokrytej silikonem. Znalazły się także oznaczenia kanałów i styki do ładowania. Od zewnątrz użyto nieco innego, bardziej błyszczącego plastiku, w szaro-granatowym kolorze. Na frontach ulokowano otwory z mikrofonami oraz fizyczne przyciski służące do sterowania odtwarzaniem. Klik przycisków jest wyczuwalny, nie ma mowy o omyłkowych przyciśnięciach, tak jak zdarza się to przy panelach dotykowych. W górnej części przycisków ulokowano dyskretną diodę LED, która nie świeci się podczas normalnego użytkowania, a jedynie podczas ładowania, oraz parowania.

Etui ładujące zostało w całości pokryte przyjemną w dotyku gumą silikonową. Na przodzie wyżłobiono logo producenta, a z tyłu znalazła się dioda LED i gniazdo USB typu C. Zawias nie skrzypi, jest dobrze wyważony – nie ma problemu z otwarciem klapki w jednej ręce. Zamknięciu towarzyszy charakterystyczny klik. Drzwiczki zamykają się na magnes. Słuchawki również “przyklejają się” na swoje miejsca w etui magnetycznie.

Wodoodporność

Jabra Elite Active 75t posiadają certyfikat IP57, co oznacza, że w teorii wytrzymają one zanurzenie na głębokość metra do 30 minut. Producent deklaruje, że gwarancja (po zarejestrowaniu słuchawek w aplikacji, o której nieco później) obejmuje także zawilgocenia. Osobiście nie testowałem wodoodporności do granic certyfikatu, jednakże wielokrotnie zdarzyło mi się myć słuchawki pod bieżącą wodą – wyszły z tego bez szwanku. Jak zapewne się domyślacie, deszcz także nie jest im straszny.

Wygoda i ergonomia użytkowania

Słuchawki są zauważalnie mniejsze od np. Momentum True Wireless, dzięki czemu bardzo dobrze mieszczą się w uchu, nie powodują zmęczenia ucha nawet przy dłuższym słuchaniu. Przez około dwa tygodnie, nie miałem problemu z uciskiem i bólem w żadnej części ucha, a nie raz słuchawki spoczywały w moich uszach nawet przez trzy godziny. Korzystanie z fizycznych przycisków wymagało chwili na przyzwyczajenie – nierzadko odruchowo wykonywałem tylko ruch dotknięcia, jak przy panelach dotykowych. Później jednak, obsługa przyciskowa stała się dla mnie niezwykle intuicyjna i – według mnie – lepsza od paneli dotykowych, przy których zdarzają się przypadkowe dotknięcia.

Izolacja od otoczenia stoi na bardzo dobrym poziomie. Mimo, że nie mamy tutaj do czynienia z aktywną redukcją hałasów, Elite Active 75t poprawnie odcinają podczas słuchania muzyki. Naturalnie, gdy muzyka przestanie być odtwarzana, w przerwach między utworami hałas zewnętrzny dociera do naszych uszu, jednak podczas odsłuchu nie koliduje z muzyką.

Stabilność połączenia

Za łączność w Elite Active 75t odpowiada Bluetooth w wersji 5.0. Zabrakło kodeku aptX, zastosowano tylko SBC i AAC. Nawet w przypadku smartfona z Androidem polecam włączenie AAC, który w moim odczuciu poprawia jakość dźwięku. Słuchawki bezproblemowo parują się z telefonem, ponowne połączenie ich po wyjęciu z etui trwa kilka sekund. Odnotowuje, że sporadycznie zdarzało się, przerywanie dźwięku i głównie miało to miejsce w momencie wkładania telefonu do kieszeni. Na ogół jednak połączenie było stabilne, a zasięg spokojnie wystarczał mi do poruszania ze słuchawkami w uszach po całym mieszkaniu.

Wspomnę też o tym, że producent zastosował tutaj układ “słuchawka nadrzędna – podrzędna”. Oznacza to, że tylko prawa jest w stanie samodzielnie połączyć z urządzeniem, a lewa odbiera od niej sygnał. Ponadto, aby łączyły się między sobą, odległość między nimi musi wynosić około 20 cm.

Sterowanie przyciskami

Jabra nieco na przekór konkurencji, zastosowała przyciski fizyczne zamiast dotykowych. Sumarycznie, rozwiązanie to sprawdza się znacznie lepiej. Za pomocą przycisków możemy wykonać szereg akcji:

Przycisk lewy Przycisk prawy
1x kliknięcie HearThrough Play/Pauza, odbieranie/kończenie połączenia
2x kliknięcie Następny utwór Odrzucenie połączenia, asystent głosowy
3x kliknięcie Poprzedni utwór
Dłuższe przytrzymanie Zmniejszenie głośności Zwiększenie głośności

Aplikacja Jabra Sound+

Do obsługi słuchawek producent przygotował aplikację Sound+, dostępną zarówno na iOS jak i Android. Korzystanie z niej nie jest obowiązkowe, ale jest ona na tyle przydatna, że warto przyjrzeć się jej nieco bliżej. Apka została podzielona na cztery karty.

W pierwszej znalazł się przełącznik funkcji słyszenia otoczenia, czyli HearThrough – oprócz możliwości włączenia i wyłączenia, możemy też regulować głośność z jaką będziemy słyszeć dźwięki z zewnątrz. Niżej, equalizer do samodzielnej modyfikacji brzmienia oraz gotowe presety dźwięku. Jest też ciekawa funkcja Soundscape – odtwarza ona kilka wbudowanych relaksacyjnych dźwięków natury, jak np. wodospad, ocean, deszcz, burza czy śpiew ptaków. Dość oryginalny pomysł.

W kolejnej karcie widzimy informacje o poziomie naładowania zarówno samych słuchawek, jak i etui ładującego. Jest także możliwość wyboru asystenta głosowego wywoływanego słuchawkami – oprócz domyślnego (Siri lub Google Assistant w zależności od urządzenia), znalazła się także Alexa dostępna po zalogowaniu do konta Amazon. Są ustawienia słuchawek, w których możemy zdecydować, czy chcemy, aby muzyka wstrzymywała się po wyjęciu słuchawki, oraz kolejna przydatna funkcja jaką jest Sidetone – po jej włączeniu podczas rozmów telefonicznych słyszymy swój głos w słuchawkach, dzięki temu możemy kontrolować, czy nie krzyczymy za bardzo. W aplikacji nie zabrakło także opcji aktualizacji oprogramowania sprzętowego słuchawek.

Podsumowując ten zdecydowanie przydługi dział – to jedna z najlepszych aplikacji tego typu na rynku.

Bateria

Akumulatory umieszczone w słuchawkach mają wystarczać na nawet 7,5 godziny ciągłej pracy. Bateria znajdująca się w stacji ładującej ma pozwolić na wydłużenie tego czasu o 20,5 godziny, dając razem do 28 godzin. Oczywiście w teorii, gdyż czas ten zależy chociażby od głośności odtwarzania. W moim przypadku udawało się uzyskać wyniki w przedziale między 24, a 26 godzin.

Pełne naładowanie słuchawek i etui trwa około 2 godziny. Oprócz standardowego ładowania po kablu USB typu C, dostępna jest także opcjonalnie wersja słuchawek z możliwością ładowania indukcyjnego.

Specyfikacja

Przetwornik dynamiczny, 6 mm
Pasmo przenoszenia 20 Hz – 20 kHz
Bluetooth 5.0 z SBC i AAC
Bateria do 7,5 h pracy i do 28 godzin z etui
Wodoodporność IP57
Waga 5,5 g słuchawka, 35 g etui

Cena Jabra Elite Active 75t w momencie publikacji: 749 złotych.

Jakość dźwięku, brzmienie

Dźwięk reprodukowany przez Elite Active 75t to kolejna zaleta. Strojenie charakteryzuje się przede wszystkim dużą ilością basu, z zachowaną świetną kontrolą i równie dobrym zejściem do najniższych partii. Niskie tony, gdy tego trzeba potrafią pokazać pazur i solidnie zamruczeć, jak i delikatnie pulsować. Średnie tony – co jest zrozumiałe przy tej ilości basu – są ciepłe, przyjemne w odbiorze. Szczegółowość stoi na dobrym poziomie, choć odrobinkę gorszym od wspominanych wcześniej Sennheiserów. Nie odnotowuje też znaczącego wycofania średnicy w tył, co mógłby powodować masywny dół pasma. Wysokie tony mają dobrą kontrolę, są wyraźnie obecne, lecz nie powodują nieprzyjemnego kłucia. Scena dźwiękowa jest rozciągnięta głównie na szerokość, choć nie brakuje też głębi i wysokości. Brzmienie tego modelu to naprawdę wysoka półka.

Jakość połączeń

Słuchawki zostały wyposażone w cztery mikrofony, dzięki czemu rozmowy telefoniczne nie stanowią problemu. Rozmówcy nie narzekali na słyszenie mojego głosu, a niektórzy wręcz pochwalali, twierdząc, że słychać mnie lepiej niż przez telefon.

Podsumowanie

Tak jak stwierdziłem w tytule recenzji, tak stwierdzę i w podsumowaniu. Jabra Elite Active 75t to słuchawki bliskie ideałowi. Na korzyść odnotowuje kompaktowe wymiary etui ładującego, niewielki rozmiar wkładek dousznych, które przez to uciskają uszu i nie odstają nienaturalnie. Pełna wodoodporność pozwalająca nawet na zanurzanie słuchawek, bardzo dobry czas pracy na baterii oraz świetne rozrywkowe brzmienie to spore atuty tego modelu. Warta uwagi jest także aplikacja, która znacznie poszerza funkcjonalność. Do wad zaliczam brak aktywnej redukcji hałasów (choć pasywna izolacja daje radę), brak kodeku aptX, oraz fakt, że tylko prawa słuchawka może być wykorzystywana samodzielnie. Sumarycznie, zalety znacznie przewyższają wady, przez co Elite Active 75t to jedne z najbardziej kompletnych słuchawek prawdziwie bezprzewodowych na rynku.

Geek, miłośnik wszelkich nowinek technologicznych, audiofil.
follow me
×
Geek, miłośnik wszelkich nowinek technologicznych, audiofil.
Latest Posts

Comment here