Pierwsze wrażeniaTOP

Samsung Galaxy S20 Ultra Plusy i minusy

Samsung Galaxy S20 Ultra to smartfon, na który bardzo długo musiałem czekać. Pomimo, że korzystam z niego dopiero kilka dni już wiem że to kompletny sprzęt. W kwestii technicznych ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Braków jest tak mało, że trzeba szukać na siłę. I dzisiaj o tym opowiem.

S20 Ultra niczego nie brakuje

Nowa galaktyka w wersji Ultra to najmocniejsza i najdroższa opcja z tegorocznych flagowców. Oczywiście jest to aktualne w marcu, ale w sierpniu lub we wrześniu dostaniemy kolejnego Note, który jako spadkobierca sporo odziedziczy po Sce i otrzyma kilka nowych bajerów. I serio szkoda dzisiaj czasu na to aby mówić jaki S20 Ultra jest super. Bo jest. To piękny, świetnie wykonany smartfon. Ma topową sperkę i działa jak błyskawica. I nawet niezbyt lekka nakładka One UI w wersji 2.1, która nie ma nic wspólnego z lądującym w przeszłości Touchwizem będzie zapewne działać świetnie długie miesiące.

Baterii też nie zabraknie. 5000 mAh wystarczy większości, a wiadomo że z kolejnymi aktualizacjami może być tylko lepiej. Nawet jeśli w początkowej fazie coś nie działa. Indukcyjne ładowanie, zwrotne i IP68 to już standard dla koreańskiego producenta. Rozpatrując aparat tylko w kwestii fotek i wideo to będą one świetne i największą zmianą pod względem softu jest niewątpliwie zbieżność kolorystyki, balansu bieli i ekspozycji ze wszystkich obiektywów. Coś czego brakowało w S10 czy Note 10.

Poniżej możecie zobaczyć trochę zdjęć i chociaż rozpoczynam dopiero przygodę z tym modelem wiem, że same 108 Mpix ma sporo wad o których powiem w kolejnych materiałach. I na tym mógłbym zakończyć bo to mega przemyślany sprzęt, ale mam kilka sporych “ale”.



Jest kilka poważnych wad

Po pierwsze, Samsung Galaxy S20 Ultra jest ogromny. Skoro osoba, która lubi duże smartfony czuje wagę “Ultry” to znaczy, że jest wielki jak nic innego. Tak faktycznie jest. Bardzo ciężko się do tego przyzwyczaić. Sam telefon jest świetnie wyważony, ale nawet w ten sposób tych 222 g nie da się ukryć. Druga sprawa to ogromna wyspa, która wystaje i aż prosi się o porysowanie czy stłuczenie. Nie wiem jak ktoś na to pozwolił, żeby telefon tak wyglądał z tyłu. Górny zestaw obiektywów jest nienaturalnie rozciągnięty. Patrzę na tył i ciągle mi coś tutaj nie pasuje.

Kolejna kwestia to magiczne 100x Space Zoom. Umieszczać taki napis na obiektywie i oferować taką jakość tego 100 krotnego zbliżenia. O zgrozo! 100x zbliżenie jest kompletnie nieużywalne przez jakość fotek, tragiczny podgląd na którym nic nie widać i pomimo stabilizacji (optycznej i cyfrowej) obraz tak się trzęsie, że nie skorzystamy z tego z ręki.

Na dokładkę cena. Prawie 6 tys zł. Nie mówię, że nie ma droższych telefonów, natomiast pomijając kuriozalne Apple inne modele w tym przedziale to już tylko sfera składanych modeli. Serio, wolałbym dołożyć do Folda czy Mate Xs. Naturalnie jeśli ktoś oczekuje topowego smartfona bez kompromisów (tu zaraz wrócę) to nie ma się nad czym zastanawiać. Szczególnie jeśli budżet nie jest żadnym limitem.

Kompromisy o których piszę to, rzeczy do których się nie przyczepiam ale odznaczam że ich nie ma. Nie brakuje mi diody powiadomień bo jest Always On Display. Brak złącza słuchawkowego już dawno przestał mi przeszkadzać i zaznaczam go z recenzenckiego obowiązku. W zupełności wystarczy mi jakość muzyki ze słuchawek TWS chociaż melomanem nie jestem.

Tak czy siak, Samsung Galaxy S20 Ultra to super sprzęt, który sprawia świetne pierwsze wrażenie i z pewnością można go zazdrościć wszystkim którzy go kupią. I spłacą kartę kredytową 🙂

Aktualizacja: Dostałem od Was masę zapytań odnośnie pokrowca z silikonu, który miałem w zestawie pudełkowym z Samsungiem Galaxy S20 Ultra. Informowaliście, że nie macie go w urządzeniach sprzedawanych w Polsce. Moja sztuka testowa również pochodzi od Samsung Polska. Zapytałem przedstawicieli producenta o zaistniałą sytuację. Dostałem wiadomość, że niestety pokazanego pokrowca przeze mnie w Polsce w pudełkach nie ma. Cóż mogę powiedzieć. Smutek i rozczarowanie. Myślałem, że coś się w tej kwestii zmieniło u koreańskiego producenta. Okazuje się, że nie.

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/robert/domains/robertnawrowski.com/public_html/wp-content/plugins/ultimate-author-box/inc/frontend/uap-shortcode.php on line 119
style=”display:none;”>
Robert Nawrowski AdministratorKeymaster
Hej, jestem Robert. Od kilkunastu lat interesuję się technologią, która intensywnie testuję i nagrywam na YouTube. Jeśli masz jakieś pytania albo chcesz żebym coś przetestował to daj znać 🙂
×
Robert Nawrowski AdministratorKeymaster
Hej, jestem Robert. Od kilkunastu lat interesuję się technologią, która intensywnie testuję i nagrywam na YouTube. Jeśli masz jakieś pytania albo chcesz żebym coś przetestował to daj znać 🙂

Comment here