
Nie wiem czy zauważyliście, że DropBox ma jakieś problemy i nie możemy połączyć się z naszą wirtualną chmurą. Przynajmniej w chwili obecnej.
Standardowo kiedy robię zdjęcia telefonem potrzebne na blog czy miniaturki na YouTube nie podłączam za każdym razem telefonu. Zawsze wysyłam je sobie do odpowiednich katalogów na DropBox. Mam je wszystkie w jednym miejscu i mogę zdalnie mieć do nich dostęp. Jak widzicie korzystam z niego kilka razy dziennie i jest on dla mnie niezbędny wręcz. Idealnie prawda? Nie do końca. W chwili obecnej nasza chmura leży i nie reaguje na wysyłanie plików, odświeżanie katalogów czy pobieranie miniatur.
Sprawa o tyle ciekawa, że uczy nas żeby nie polegać tylko na wirtualnej chmurze jednego providera. Prosta alternatywa do Google Drive. Mimo, że DropBox pierwszy raz mnie tak zawiódł to zastanawiam się czy nie wykonać kopii wszystkich zdjęć i dokumentów właśnie w Google Drive. Wy jak się zabezpieczacie na taką okoliczność? Korzystacie z wirtualnej chmury? Dajcie znać.
style=”display:none;”>








Comment here