Nastał dzień, kiedy złapałem poważne rysy na zegarku Galaxy Gear. Spokojnie nie na ekranie ale na klamrze, gdzie jest głośnik i logo producenta.
Tak się musiało stać i w cale nie jestem tym zdziwiony. Jest to najbardziej wysunięty punkt zegarka poza kopertą. Owszem uważałem na klamrę ale tylko przez pierwsze 2 tygodnie. Galaxy Gear niewątpliwie ma trudne zadanie. Sprostać wszystkim oczekiwaniom w nim powierzone oraz dać o sobie zapomnieć jak zwykły zegarek. Wszystkie funkcje działają bardzo dobrze i ani razu zegarek nie odmówił posłuszeństwa. Zdarzyło mnie się również kilka razy uderzyć ekranem o inne przedmioty i póki co nie pękł. Niestety ale jakieś słabo ogniwo zegarka musi istnieć i wcale nie mówię o baterii, bo ta po aktualizacji spisuje się świetnie.
Tak to niestety wygląda. Musicie zdawać sobie jednak sprawę, że porysowane zgrubienie to jak wspomniałem klamra i głośnik w jednym. 90% czasu podpierania ręki na stole skupia się właśnie na tym elemencie. Ciężko mi sobie wyobrazić jak korzystają z niego mańkuci, którzy obsługują myszkę od komputera i noszą zegarek na lewej ręce. Musi on przeszkadzać. Żadnych innych uszkodzeń nie zanotowałem. Jak wasze zegarki? Mam na mysli te galaktyczne lub też nie.
style=”display:none;”>









Comment here