Skip to content

Łapki i komentarze o kant rozbić… share.. share share..

A co tam przecież mogę… wyleję sobie trochę żali. Napiszę to oczywiście z perspektywy twórcy kanału i publikowanych materiałów. Czy Was zainspiruję czy nie to nie wiem, ale pokaże Wam co tak serio się liczy nie tylko na YouTube, ale nawet na zwykłym prostym blogu. W sumie jak ten 😛

Zapewne oglądacie masę materiałów w sieci i wszyscy notorycznie mówią.. “subnij”, “daj łapkę” czy “napisz komentarz”. Każdy ten element jest ważny, ale nie przynosi tak dobrego efektu jak udostępnienie filmu czy wpisu. Dlaczego? Nawet jeżeli polubicie materiał i to info pokaże się na FB czy Twitterze to idzie z automatu. Czytaj – widać, że to skrypt więc nikt do tego nie przykłada wagi. Jeśli natomiast napiszecie w udostępnieniu, że fajny materiał to wtedy zupełnie inaczej on się rozchodzi w sieci. Z żalem i smutkiem trzeba to przyznać, ale niestety u mnie tak to wygląda. Nie narzekam na brak łapek w górę i w dół i miłe komentarze. Za to bardzo dziękuję. Niestety, ale to co właśnie dla mnie najważniejsze leży i kwiczy. Próbowałem kilka razy ruszyć ten temat, ale zawsze kończy się tak samo. No tak, konkursy. One rzeczywiście przez swój regulamin zyskują trochę w liczbie udostępnień, ale to jednak nie to. Materiały, które teoretycznie powinny najlepiej się rozchodzić jak recenzje i to tych topowych urządzeń docierają za późno do większej ilości osób.

Może jesteście coś wstanie zaproponować? Nadchodzi kilka zmian w oprawie kanału, które między innymi mają usprawnić udostępnianie filmów. Zapytacie pewnie co z producentami? Mają zasię i mogą udostępniać filmy. No nie do końca tak to działa. Taki Fejs strasznie ogranicza zasięg jeśli film jest na YouTube, a nie wrzucony bezpośrednio jako wideo na portal. To samo ze zdjęciami z Instagram. Linki sprytnie docierają do mniejszej liczby odbiorców niż fotka, która zostanie w albumie FB. Jedno rozwiązanie, które pojawiło się na YouTube jakiś czas temu zostało wykastrowane. Możliwość tworzenie krótkich komunikatów, które pojawiały się na liście “moje subskrypcje”. Z jednej strony to rozumiem, bo znaczna część postów w tym obszarze dotyczyła innych serwisów niż YouTube i w ten sposób sami kopali sobie grób. Tak czy inaczej walka trwa i liczę strasznie na Wasze pomysły + oczywiście to co najważniejsze. Udostępnij nie boli, jeśli oczywiście materiał się podobał i był przydatny. Hej!