Skip to content

Branding i dystrybucja w telefonach

IMG_20131220_075507
Jeszcze kilka lat temu nie było to takie modne. Dziś widzę pełno telefonów sprzedawanych na naszym rynku z różnych dziwnych dystrybucji. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego tańsze oferty to telefony z Węgier, Rumunii czy innych krajów?

Zanim poruszymy kwestie dystrybucji bo przyznam szczerze, że sam nie mam tutaj pewności i jestem ciekaw waszego zdania tylko wspomnę bo zalewacie mnie pytaniami dotyczącymi brandingu. Znaczna większość może zdawać sobie sprawę z tego ale są pewnie nowi i chciałbym uniknąć dziesiątek podobnych pytań. Urządzenia, które są sprzedawane w sklepie firmowym producenta (Samsung Brand Store dla Samsunga właśnie) lub w sieciach handlowych jak Euro, Media Markt, Saturn i inne powinny być urządzeniami niebrandowanymi. Telefony takie są dostarczone prosto od producenta do sklepu. Oczywiście na terenie takiego Saturna pojawiają się punkty gdzie można podpisać umowę z Play czy Orange i wtedy telefony zapewne będą brandowane. No właśnie co to jest branding i dlaczego jest taki straszny? Branding to nic innego jak specjalne oprogramowanie w telefonie/tablecie, które jest dostosowane w pewien sposób do operatora. Brandowane softy pochodzą od operatora (dostarcza je producent) . Na ogół zmiany są kosmetyczne w stylu dodanej tapety, dźwięku czy animacji ładowania. Gorzej ta sprawa wygląda w przypadku aktualizacji. Niebrandowane telefony dostają ją w pierwszej kolejności, dopiero później operator pracuje nad swoją zmodyfikowaną wersją i na ogół jest to 3-8 tygodni później niż niebrandowane. Oprogramowanie od operatora dodatkowo może posiadać dużo zbędnych aplikacji, które spowalniają tylko system. Jest też taka prawidłowość, że pierwsze telefony po wprowadzeniu u operatora do sprzedaży często nie są brandowane ze względu na czas, który był niewystarczający do modyfikacji softu i tak np. TMobile pierwsze swoje sztuki S4 czy Note 3 sprzedawał niebrandowane. To duży plus. Podsumowująć. Softy niebrandowane są lepsze, bo szybciej dostają aktualizację, są lżejsze i nie posiadają wszystkich udziwnień i dodatkowych spowalniających pracę systemu aplikacji. Sam debranding szczególnie przed Androidem 4.3 jest bardzo prosty ale mimo wszystko tracimy gwarancję po takim zabiegu.

Sama dystrybucja telefonu określa na jaki rynek został on przeznaczony. Najlepiej kupić tą dla naszego kraju. Nie mamy wtedy problemów z gwarancją. Mimo, że gwarancja jest międzynarodowa to zdarzają się przypadki że nie została ona uznana w innym kraju niż zakupiliśmy nasze urządzenie. Dziwna jest to praktyka ale niestety taka jest rzeczywistość. Najbardziej mnie zastanawia i tu liczę na waszą pomoc czy sklepy mają prawo sprzedawać urządzenia z innych dystrybucji na terenie Polski. Rozumiem, że taki proceder ma miejsce na portalach aukcyjnych, w końcu nikt tam tego nie kontroluje, a tańsze urządzenia są łatwym kąskiem. Same smartfony czy tablety z innej dystrybucji mogą różnić się oprogramowaniem, dołączonym aplikacjami czy usługami. W innym czasie również pojawiają się aktualizacje. W chwili obecnej możemy spotkać dużo urządzeń zza wschodniej granicy. Jeśli wiecie czy jest to zgodne z prawem, że sieciowe sklepy sprzedają urządzenia z innej dystrybucji dajcie znać. Warto zabezpieczyć się chociaż w ten sposób żeby na fakturze była wpisana dystrybucja. Jeżeli sprzedawca upiera się, że telefon pochodzi z Polski, a tak nie będzie możemy zwrócić urządzenie do sklepu reklamując towar niezgodny z umową.